Rzecznik rządu Piotr Müller przedstawił cztery progi bezpieczeństwa związane z liczoną przez siedem dni średnią dzienną ilością zakażeń. „Od nas wszystkich zależy, czy będzie potrzebna narodowa kwarantanna. Zmniejszenie liczby zachorowań pozwoli w perspektywie na przywracanie poprzednich zasad” – napisał.

Rzecznik rządu opublikował w piątek na portalach społecznościowych infografikę, która przedstawia różne stopnie obostrzeń uzależnione od progów bezpieczeństwa, czyli średniej dziennej liczby zakażeń na przestrzeni siedmiu dni.

Najniższym progiem jest 760 zachorowań dziennie. Kraj zostaje wtedy podzielone na znane z poprzednich miesięcy strefy zielone, żółte i czerwone, w zależności od sytuacji epidemicznej w różnych regionach kraju.

Drugi próg wyznacza średnia 3 tys. 800 zachorowań dziennie. Po jego przekroczeniu cały kraj zostaje oznaczony jako strefa żółta, a wybrane powiaty jako strefy czerwone. Kolejny próg oznacza uznanie za strefę czerwoną całej Polski – wyznaczony on jest przez średnią 9 tys. 400 zachorowań dziennie.

Czwarty próg, wyznaczony przez średnią 19 tys. zachorowań dziennie, został określony jako „bezpiecznik” przed wprowadzeniem narodowej kwarantanny, czyli tzw. lockdownu. Ten zostanie wprowadzony, jeżeli średnia liczba zachorowań będzie utrzymywać się na poziomie 27-29 tys. zakażeń dziennie.