Nietypowy protest na plaży w Międzywodziu. W nadmorskiej miejscowości pojawiła się błyskawica. Wszystko w ramach gestu solidarności i poparcia Ogólnopolskiego Strajku Kobiet. Przeczytajcie list inicjatorki wydarzenia.

„Kochane Siostry! Fantastyczne Kobiety z Międzywodzia, Dziwnowa i okolic! 28 listopada 1918 roku Polki uzyskały prawa wyborcze. 102 lata później Polki – Europejki muszą walczyć o swoje prawo do wyboru.

Od ponad miesiąca protestujemy na ulicach miast, i po raz pierwszy małych miasteczek. Skrajnie prawicowy rząd wespół z klerem chce ograniczyć prawa kobiet do decydowania o swoim ciele, o swoim życiu. W 1993 roku podpisanie konkordatu uczyniło z nas zakładniczki układu polityka-kler. Poza niedziałającym w rzeczywistości niby kompromisem aborcyjnym, kler otrzymał szeroki strumień kasy, nieruchomości za 1% wartości oraz gwarancję bezkarności. W tym ostatnim przypadku bardzo wysoką cenę za to płacą ofiary księży pedofilów, skrzętnie ukrywanych i chronionych przez instytucję KK.

Ogólnopolski Strajk Kobiet domaga się legalnej aborcji. Nie chcemy już ciągłych dyskusji o tym czy płód był wystarczająco zdeformowany, czy życie i zdrowie kobiety wystarczająco zagrożone oraz czy ofiara gwałtu wystarczająco głośno krzyczała „nie”. To upokarzające i niezwykle bolesne. Nie ma naszej zgody na torturowanie kobiet. ZALETĄ WOLNEGO WYBORU JEST TO, ŻE MOŻNA Z NIEGO NIE SKORZYSTAĆ. Legalna aborcja nie oznacza przecież przymusu jej wykonania. My walczymy o prawo do wyboru!

Prawo do aborcji idzie wespół z jeszcze dwoma nie mniej ważnymi rzeczami, które w Polsce również nie funkcjonują: szeroki dostęp do antykoncepcji oraz rzetelna edukacja seksualna. Wszystkie wyniki badań (ze Światową Organizacją Zdrowia włącznie) pokazują, że tam gdzie kobiety mają dostęp do antykoncepcji (która często jest darmowa), gdzie młodzież jest edukowana w zakresie swojej seksualności oraz gdzie aborcja jest legalna – tam wiek inicjacji seksualnej jest wyższy, a ilość wykonywanych zabiegów aborcyjnych jest mniejsza (niż np. w Polsce!).

A wiec owszem: chcemy LEGALNEJ ABORCJI, EDUKACJI SEKSUALNEJ, ANTYKOCEPCJI I ŚWIECKIEGO PAŃSTWA. W skrócie: cywilizacji.

Strajk kobiet przechodzi do historii. Jeszcze nigdy ulica nie protestowała tak długo. Rząd PiSu, obarczający nas winą o narażanie życia w pandemii, jest jak podpalacz, który nawołuje do ugaszania pożaru. Trzeba było nie zagrażać nam ograniczeniem już i tak bardzo restrykcyjnego prawa. Wiedzieliście dobrze, że to wywoła opór i wyprowadzi ludzi na ulicę, bo od kiedy grzebiecie przy ustawie aborcyjnej (2016r.) my za każdym razem na te ulice wychodzimy.

Dziś Międzywodzie solidaryzuje się z Ogólnopolskim Strajkiem Kobiet wysyłając „błyskawiczne światełko do nieba”. To gest jedności i poparcia. Małe miasteczka nie muszą mieć kompleksów, tutaj też żyją świadome i odważne kobiety, które nie są obojętne i chcą walczyć o swoje prawa. To, że cyklicznie my, zwykłe kobiety i obywatelki, jesteśmy odrywane od naszych codziennych aktywności, malujemy farbami transparent i idziemy na ulicę protestować, zawdzięczamy Kaczyńskiemu, Ziobrze, Bosakowi, Korwin-Mikkemu, Macierewiczowi i innym prawicowym ortodoksom, wyznawcom patriarchatu. Pomówienia jako byśmy brały za to jakieś pieniądze, nie wiadomo za co i od kogo, to tylko kolejna próba obrażenia nas. To wściekły skowyt konającego PiSu i spółki.  Napisze to tylko raz: nigdy nie należałam do żadnej partii ani nawet młodzieżówki. Mój protest zawsze wynikał z głębokiej, obywatelskiej potrzeby obrony praw człowieka. Na tym polega siła strajku kobiet: jest on ponad wszelkimi podziałami, jest bezpartyjny, a jego siłą jest wielki bunt.

Żyję w Międzywodziu już prawie 6 lat. Do tej pory protestować jeździłam do Szczecina, a dziś jestem szczęśliwa, że to delegacja ze Szczecina przyjeżdża do nas. To nasza zasługa dziewczyny! Grzeczne już byłyśmy wołając „mamy dość”, teraz krzyczymy „w*********ć!”.

Jasne, że prawicowi, pseudo obrońcy życia, będą nas atakować niedorzecznymi komentarzami czy wyssanymi z palca zarzutami. Ale czymże to jest, w porównaniu z naszymi strajkowymi siostrami, których policja w Warszawie traktuje gazem? My tu mamy tylko kilku zakompleksionych i niedouczonych anonimowych „bohaterów”. Dziękuję za Waszą obecność.  Jesteście wspaniałe i jestem dumna, że mogę protestować ramię w ramię z Wami. „Kiedy państwo mnie nie chroni swojej siostry będę bronić!”.

Wasza Ślifka.”