Koalicja Obywatelska sprzeciwia się polityce węglowej Polski. – Dlaczego nie kupujemy surowca z polskich kopalni? – dopytywał w świnoujskim porcie poseł Artur Łącki.

– Jeżdżą na Śląsk i obiecują górnikom utrzymanie miejsc pracy. Mówią im: produkujcie, bo przecież ten węgiel jest nam potrzebny. A wiemy, że węgiel z Polski jest dużo droższy od tego, który został sprowadzony. Bałamutnie każą produkować, a sami sprowadzają tańszy węgiel z Australii, Wenezueli, czy co jest najgorsze – ten z Rosji. Przecież wiadomo, że ten z Rosji pochodzi z Donbasu, czyli kupując węgiel od Rosjan wspomagamy ich okupację Donbasu – uważa poseł Artur Łącki.

Parlamentarzysta zarzucił rządowi, że polityka węglowa nie idzie w parze z deklaracjami wspierania polskiego górnictwa. Na dowód tego zorganizował konferencję prasową w świnoujskim porcie. W trakcie której, za jego plecami rozładowywany był statek, który przypłynął do Polski z transportem węgla.