Opozycja domaga się ukarania posłanki Prawa i Sprawiedliwości Joanny Lichockiej za obraźliwy gest wykonany podczas debaty ws. finansowania mediów publicznych. Lichocka twierdzi, że nie skierowała w kierunku ław opozycji środkowego palca.

– Chcieliśmy, by te pieniądze – 2 mld złotych – zostały przeznaczone na leczenie chorych na nowotwory. PiS jednak stwierdził, że 2 mld złotych przekaże dla mediów publicznych, czyli m.in. TVPiS. Reakcję posłanki Lichockiej z PiS, skierowana w stronę opozycji i wszystkich Polaków – oceńcie sami. Chciałbym wierzyć, że to nie dzieje się naprawdę – pisze poseł Artur Łącki.

Polityk opozycji załączył zdjęcie, na którym widać gest posłanki. Miała go wykonać tuż po odrzuceniu przez Sejm uchwały Senatu ws ustawy o Radiofonii i Telewizji i ustawy abonamentowej zakładającej przekazanie 2 mld zł dla TVP i Polskiego Radia. Joanna Lichocka zareagowała wpisem, twierdząc, że „przesuwała dwukrotnie palcem pod okiem”.

– Szanowni Państwo, gdybym chciała pokazać gest środkowego palca posłom PO, którzy po chamsku zachowywali się na sali plenarnej to bym to zrobiła. Przesuwałam dwukrotnie palcem pod okiem, energicznie bo byłam zdenerwowana. Nic więcej , a politycy PO sądzą po sobie. To ich styl – napisała Lichocka w mediach społecznościowych.