Szanowni Państwo, 

Miesiąc temu, w dniu 18 listopada 2020 r. , jak to ktoś pięknie określił, zegar mojego taty się zatrzymał. Wraz z moją mamą Marią, chciałybyśmy serdecznie podziękować WSZYSKIM za bycie z nami sercem, myślami, słowem i, jeśli było to możliwe, osobiście w czasie kiedy tato był zdrowy, gdy chorował oraz w jego ostatniej drodze. Aby nie zapomnieć o kimkolwiek, nie będę wymieniać z imienia i nazwiska bo gdybym o kimś zapomniała, to tato by mi nie wybaczył. Dziękujemy za piękne pożegnanie!  

Jednocześnie chciałabym o coś prosić… Jak wspomniałam tato mój chorował. Była to ostra białaczka szpikowa. Będąc w szpitalu niejednokrotnie widział ile krwi muszą i dostają tam chorzy w tym i on (nie wspominając o innych oddziałach, schorzeniach, gdzie była potrzebna)…  Dlatego proszę, jeśli są wśród Was, osoby spełniające warunki do podzielenia się sobą w postaci oddania krwi to nie czekajcie – dajcie odrobinkę swojego dobra innym. Poza czasem to nic nie kosztuje.

Wszystkie informacje na temat można uzyskać pod adresem internetowym: http://www.krwiodawstwo.szczecin.pl/ .

Ponadto jeśli ktoś chciałby się podzielić swoim szpikiem, którego przeszczep bywa jedynym lekarstwem mogącym przywrócić zdrowie choremu na białaczkę, to także proszę o podzielenie się – potrzebujących: małych i dużych jest mnóstwo. Niestety mój tato nie mógł z tego skorzystać z uwagi na stan zdrowia. Poza czasem, to także nic nie kosztuje.

Wszystkie informacje jak być dawcą znajdziecie państwo pod adresem internetowym: https://www.dkms.pl/pl .

Na koniec jeszcze coś, co nic nie kosztuje, a mianowicie jeśli kiedykolwiek będziecie się państwo zastanawiać komu podarować swój 1% (potrzebujących też jest dużo) proszę pomyśleć o hospicjum w Tanowie. Tam mój tato otrzymał dodatkowe wsparcie w ramach hospicjum domowego, w czasie kiedy już wszystkie formy leczenia szpitalnego zostały wykorzystane.

Więcej informacji na stronie http://hospicjum-police.pl/

Na zakończenie, raz jeszcze SERDECZNIE WSZYSTKIM DZIEKUJĘMY! 

Z wyrazami szacunku
Ania z mamą Marią Łaszcz