Mieszkańcy ulicy Rejtana w Kamieniu Pomorskim żyją w strachu – szczególnie Ci posiadający swoje czworonogi. Wszystko przez dwa duże psy, które atakują bez powodu mniejsze zwierzęta zupełnie bez powodu. O tym jak niebezpieczne może być takie spotkanie przekonała się jedna z naszych Czytelniczek, której psiaka udało się uratować.

Czwartkowy wieczór na skrzyżowaniu ulic Rejtana i Parkowej w Kamieniu Pomorskim. 16 – letni chłopak wychodzi na spacer ze swoim psem. W pewnym momencie jego zwierzę – zupełnie bez powodu – atakują dwa duże psy w tym jeden typu amstaff. Psy nie posiadały smyczy czy kagańca.

Pijana właścicielka wzruszyła tylko ramionami i dała do zrozumienia, że i tak nic jej nie zrobią, a na pewno nie zabiorą agresywnych psówmówi nasza Czytelniczka, matka 16 latka. 

Wizyta u weterynarza kończy się ponad 300 złotowym rachunkiem. A był to spacer, jakich wiele w tej okolicy. Na miejscu pojawili się policjanci.

Sprawę zgłosiliśmy na policję, ale brak jest podstaw prawnych do zabrania agresywnych zwierząt. Zdarzenie kończy się na mandacie ale nie to jest najgorsze. W okolicy parku spacerują małe dzieci ze swoimi pieskami, może uda się coś zrobić zanim wydarzy się tragedia – denerwuje się nasza Czytelniczka.

Do tej pory poszkodowanych zostało pięć innych zwierząt. Czy na agresywne zwierzęta nie ma sposobu?