Dziś mija 75. rocznica przybycia na Ziemię Kamieńską mieszkańców miejscowości Brzozdowce (przedwojenny powiat Bóbrka w województwie lwowskim), którzy wysiedleni ze swych rodzinnych znaleźli na niej nowy dom doświadczając dramatycznego losu tysięcy naszych rodaków zmuszonych do opuszczenia Kresów Wschodnich Drugiej Rzeczypospolitej.

16 października 1945 r. ks. Michał Kaspruk, od 1932 r. proboszcz parafii w Brzozdowcach, odprawił ostatnią mszę świętą w tamtejszym kościele, po której czekała go i jego parafian droga w nieznane. W przejmującej relacji Jana Burlikowskiego z tej ostatniej Eucharystii czytamy:

„Nie było takiej osoby w kościele, której nie stanęły łzy w oczach. Ostatnia odczytywana Ewangelia. Homilii nie było. Wszystko było jasne, oczywiste, tragiczne. Łzy były wymowną homilią. Ostatnie Podniesienie. Oczy zebranych zwróciły się ku Hostii – czy to możliwe, że po raz ostatni dopełnia się ta Ofiara? […] Ostatnie modlitwy mszalne i ostatnie „Ite missa est”. Idźcie – ostatnia ofiara Mszy Świętej spełniona. Ale nie odeszli, oczekując na moment najbardziej smutny i wymowny. Po krótkich modlitwach na stopniach ołtarza, ks. proboszcz wstał powoli, aby dokonać ceremonii zgaszenia wiecznej lampki. Dotychczasowy cichy płacz przeszedł w szloch. Sięgnął raz, drugi i trzeci, aby opuścić piękną srebrną barokową lampę, ale załamał się zupełnie, nie miał sił, głośno szlochał. Zwrócił się wtedy do klęczącej przy balaskach siostry zakonnej i łamanym głosem powiedział: „Siostro, proszę zgasić lampkę, ja nie mogę…” i upadł z powrotem na kolana. Siostra podeszła i opanowując głośny płacz – zgasiła oliwną lampkę wieczną. […] A tymczasem po ostatniej Mszy, ludzie obchodzili kościół w milczącej procesji, całując mury kościelne i progi oraz zabierając na pamiątkę okruchy ścian umiłowanej świątyni” (R. Brzuchański, Moje miasteczko Brzozdowce, Kraków 2007, s. 84, 91).

Najważniejszą sprawą, przed opuszczeniem Brzozdowiec, stało się zabezpieczenie czczonego od XVIII wieku słynącego łaskami Cudownego Obrazu Pana Jezusa Brzozdowieckiego znajdującego się w kościele. Parafianie ukryli go w skrzyni proboszcza, którą zabrali ze sobą na stację kolejową w Chodorowie, skąd w bydlęcych wagonach wyruszyli na Zachód. Ksiądz Michał Kaspruk wspominał tę dramatyczną wędrówkę w lutym 1946 r. pisząc:

„Czas od 16 października do 24 grudnia to gehenna moja i ludzi moich, 6 tygodni czekaliśmy na wagony w Chodorowie na rampie, na deszczu i zimnie, gdzie dwoje ludzi nam zmarło, w transporcie kolejowym byliśmy od 23 listopada do 24 grudnia, w którym po drodze zmarło 12 ludzi, z tego w Dębicy jednej nocy troje. Z Gliwic część parafian skierowano na Śląsk do Iłowa, a z częścią składającą się z parafian wojskowych przyjechałem do Powiatu Kamień, gdzie na razie zamieszkałem w Trzebieszowie, w domu pastora. Stan mój po przybyciu do Trzebieszowa był opłakany, kompletnie wycięczony z odmarzniętymi nogami i zawszony, trzeba było dwóch miesięcy by jako tako dojść do siebie […]” (Archiwum Diecezjalne w Zielonej Górze, Dokumentacja osobowa ks. Michała Kaspruka).

W wigilię 1945 r. grupa Brzozdowian ze swym proboszczem dotarła do stacji Goliszewo (dzisiejsze Golczewo) rozlokowując się w obwodzie kamieńskim. Ks. Kaspruk trafił wraz z grupą parafian do Trzebieszewa, gdzie w tamtejszym XV-wiecznym gotyckim umieszczono Cudowny Obraz. 19 marca 1946 r. ks. Kaspruk został mianowany administratorem parafii w pobliskim Kamieniu i dziekanem kamieńskim, a w 1951 r. jej proboszczem.

Cudowny Obraz Pana Jezusa Brzozdowieckiego trafił do kamieńskiej katedry. Początkowo został umieszczony w ołtarzu „Ecce Homo”, który wraz z kratą lektoryjną zamykał prezbiterium by w kolejnych latach zostać przeniesionym do kaplicy Lepelów przy nawie południowej, w której znajduje się do dziś. 14 września 2010 r. specjalnym dekretem ks. abpa Andrzeja Dzięgi Metropolity Szczecińsko-Kamieńskiego przy kamieńskiej katedrze ustanowione zostało Sanktuarium Pana Jezusa Ukrzyżowanego i Matki Bożej Bolesnej.

Na fotografii: Dawni mieszkańcy Brzozdowiec przed Cudownym Obrazem Pana Jezusa Brzozdowieckiego w katedrze kamieńskiej w 1995 r. (fot. autor nieznany, skan fotografii z archiwum domowego Pani Jadwigi Abramowicz).

źródło:
MHZK