Zapoczątkowane 30 lat temu zmiany, dzięki którym wykształtował się także samorząd w Gminie Dziwnów, przy tak okrągłej rocznicy, skłaniają do szeregu podsumowań i analiz. Z jednaj strony można wiele powiedzieć o naszym najbliższym otoczeniu, które na przestrzeni tego okresu uległo znaczącemu przeobrażeniu, z drugiej zaś, wymienić wydarzenia mające kluczowy wpływ na bieżącą, gminną rzeczywistość. Nie bez znaczenia są także przemiany, które dokonały się wśród samych mieszkańców, a które dotyczą ich postrzegania samorządu i jego roli w codziennym życiu. O opinię na ten temat, poprosiliśmy Grzegorza Jóźwiaka, piastującego funkcję burmistrza Dziwnowa od roku 2010 (trzecią kadencję).

27 maja 1990 roku odbyły się pierwsze, całkowicie wolne wybory do gminnych samorządów. Jak pan ocenia zapoczątkowaną wówczas reformę ?

– Oceniam ją bardzo dobrze, choć oczywiście musimy pamiętać o tym, że te pierwsze wybory były swojego rodzaju fundamentem, na którym samorząd w obecnie nam znanej postaci, właśnie wtedy zaczął być budowany. Po samorządach gminnych, przyszedł przecież czas na samorządy powiatowe, wojewódzkie, a swojego rodzaju klamrą spinającą cały cykl tych przemian, były bezpośrednie wybory na wójtów, burmistrzów i prezydentów. Godne podkreślenia jest to, że obrany w 1990 roku kierunek przemian w samorządach, był (pomimo drobnych korekt), konsekwentnie realizowany przez każdy ówczesny rząd. To świadczy o tym, że reforma została po prostu dobrze przygotowana i właściwie rozłożona w czasie. Przychylam się też do opinii wielu socjologów, którzy niemal zgodnie mówią o tym, że czas kształtowania samorządu, był równocześnie okresem kształtowania społeczeństwa obywatelskiego. Stawaliśmy się coraz bardziej świadomi, bardziej niezależni w decyzjach, a przy tym poczuliśmy, że mamy dużo większy wpływ na nasze najbliższe otoczenie. Sprzyjał temu jasny i czytelny rozdział kompetencji – to należy do samorządu, to należy do władz centralnych. Dodając do tego samodzielność budżetową i wykształtowane równolegle poczucie odpowiedzialności, uzyskujemy w zasadzie gotowy przepis na sprawny, efektywny i niezależny samorząd. A właśnie na tym cała reforma się zasadzała.

Obraz na stronie dron_w.jpg

A gdyby teraz spróbować przełożyć to na nasze najbliższe, gminne otoczenie, to co mógłby Pan powiedzieć ?

– Każdy kto mnie zna, ten wie, że o samorządzie mógłbym rozmawiać długimi godzinami, a odpowiedzieć na to pytanie w zwięzłej formie wcale nie jest łatwo. Dlaczego ? Bo na przestrzeni tych 30 lat wydarzyło się naprawdę wiele i to, jak wygląda dzisiaj Gmina Dziwnów, to efekt pracy kilku pokoleń oraz wielu ludzi. Mi oczywiście, najłatwiej jest odnieść się do okresu, od kiedy piastuję stanowisko burmistrza, ale nie zapominam też o moich poprzednikach, którzy zarządzali gminą w latach 90’ czy już na początku XXI wieku. Wspominam o tym, bo oceniając każdą kadencję samorządu, należy brać pod uwagę warunki w jakich funkcjonowały. A te nie były dla każdego takie same. Podam bardzo prosty przykład – od momentu wejścia Polski do Unii Europejskiej, pojawiły się przed nami całkowicie nowe możliwości i źródła finansowania. Ten moment przyszedł właśnie w czasie, kiedy samorządy były już ukształtowane, można więc było z tych nowych funduszy zacząć efektywnie korzystać. Dzisiaj cieszymy się z wielu inwestycji, dzięki którym żyje nam się lepiej i wygodniej, możemy też myśleć o kolejnych. To pokazuje, że jesteśmy samorządem efektywnym, dobrze ocenianym i cieszącym się sporym zaufaniem, a do tego potrafiącym w wielu sprawach znaleźć porozumienie oraz partnerów do współpracy.

Obraz na stronie flagi_upd_1.jpg

Wspomniał Pan o wejściu Polski do Unii Europejskiej i stworzonych tym samym szeregu nowych możliwości dla samorządów. A czy są jakieś inne wydarzenia z historii dziwnowskiego samorządu po roku 1990, które w Pana ocenie w sposób szczególny odcisnęły swoje piętno na życiu mieszkańców ?

– Pierwsze co przychodzi mi do głowy, to nadanie praw miejskich. Od 1 stycznia 2004 roku Dziwnów stał się miastem. Może wtedy, tak z dnia na dzień, nie było to jakoś specjalnie odczuwalne dla mieszkańców, ale z czasem, także za sprawą ułatwień w pozyskiwaniu dodatkowych funduszy z zewnątrz, rola Dziwnowa jako miasta, zaczęła rosnąć i być dostrzegalna. Ogromnie ważne było też powstanie w Dziwnowie hali sportowej (oddana do użytku 18 maja 2002 roku), której budowę miałem okazję obserwować niemal dzień po dniu. Nie możemy też zapominać o rewitalizacji Portu Rybackiego czy remoncie drogi 102, która przez lata była prawdziwym utrapieniem dla kierowców. Zmiana w postrzeganiu Dziwnowa miała też miejsce po wybudowaniu Portu Jachtowego i wejściu Dziwnowa w strukturę Zachodniopomorskiego Szlaku Żeglarskiego. W ślad za tym przyszły też duże wydarzenia regatowe i mnóstwo gości niemal z całego świata, którzy dość regularnie odwiedzają nasze wody. Pamiętać też należy o Festiwalu Gwiazd Sportu, który jest organizowany od 2002 roku, będąc razem z Aleją Gwiazd Sportu jedną z gminnych wizytówek. Oczywiście, nie możemy w tym wyszczególnieniu pominąć szeregu większych i mniejszych inwestycji. Rewitalizacja parków, przebudowy i remonty dróg w poszczególnych miejscowościach, budowa oczyszczalni ścieków i skanalizowanie całej gminy, nowy ośrodek zdrowia, modernizacja i budowa nowych odcinków promenad, zakupy dla gminnych jednostek OSP. Wymieniać można naprawdę długo, a wszystko to, dość znacząco rzutuje na nasze codzienne życie. Dla mnie osobiście, każda, nawet niewielka inwestycja ma bardzo duże znaczenie i jest wydarzeniem godnym odnotowania, bo podnosi jakość naszego funkcjonowania, czyniąc gminę nowocześniejszą i atrakcyjniejszą.

Obraz na stronie 30lat_8.jpg

Czego zatem życzyć w kolejnych latach ? Ilekroć bowiem podsumowuje się jakiś okres, pojawią się pytania o to, co dalej ?

– Z całą pewnością realizacji zakładanych planów, bo tych nie brakuje. Przygotowując wieloletnią perspektywę budżetową, zakładaliśmy różnorakie inwestycje i mam wielką nadzieję, że ten bardzo ambitny harmonogram, będziemy stopniowo, bez zakłóceń, realizowali. Pomimo tego, że gmina znacząco zmieniła swoje oblicze, co w komunikacji z urzędem podkreślają niemal rok w rok nasi goście czy zajmujący się samorządami analitycy, to lista tego, co trzeba zrobić, wciąż jest pokaźna. Nie jesteśmy w stanie zrealizować wszystkiego jednorazowo, ale o każdej wyrażonej przez mieszkańców potrzebie czy propozycji myślimy bardzo poważnie, starając się znaleźć dla niej miejsce w budżecie. Każda rzecz ma swoją kolejność i czas, a mówię o tym dlatego, że ilekroć coś robimy w jednym miejscu, pojawia się pytanie, kiedy ruszą prace w innym. One ruszą, odrobinę cierpliwości, na wszystko przyjdzie czas. Dużą uwagę w ostatnich miesiącach angażuje koronawirus. Jest to w naszych realiach coś absolutnie wyjątkowego, coś, co wytworzyło całkowicie nową sytuację. Chciałbym tym samym życzyć wszystkim nam, obok zdrowia oczywiście, także stabilizacji i możliwej do określenia przewidywalności.

Krzysztof Zawiliński