Alkohol, papierosy, chleb, nabiał, mięso, energia elektryczna czy usługi komunalne w związku z zaostrzonymi normami i wymaganiami to tylko kilka z pozycji w budżecie domowym przeciętnego Kowalskiego, których ceny jak szacują analitycy wzrosną od kilkunastu do kilkuset procent w 2020 roku.

Cenowy szok w 2020 roku wywołają ceny prądu, którym zostanie obłożony przemysł i przedsiębiorcy. Ile wyniosą? Tego na chwilę obecną nikt nie potrafi oszacować, ale mówi się, że jest to przedział od 20 do 40% dla przedsiębiorców i 10-20% dla gospodarstw domowych. Oprócz portfela zwykłego kowalskiego, przełoży się to na ceny produktów takich jak chleb, nabiał czy mięso.

Większość samorządów zaktualizowała opłaty za śmieci. Wiążę się to z pojawieniem się nowej frakcji śmieci, czasami nieszczelnością systemu gospodarowania odpadami jednak głównie z normalni, które samorządy będą musiały spełnić, aby uniknąć kar. Kiedy lokalnie mówiło się o podwyżkach, w Warszawie ceny w przyszłym roku wzrosną o 300 proc.!

Zgodnie z decyzją rządzących, w 2020 roku w górę o 10 procent pójdzie akcyza na alkohol i papierosy. Od lipca 2020 r. podrożeją także e-papierosy, dziś objęte zerową akcyzą. Nowa matryca podatkowa przyniesie także podwyżkę cen napojów. Co rozumiemy przez napoje? Te produkty do picia, w których wkład owocowy wynosi 20% lub mniej. Do tej kategorii nie wliczają się nektary oraz soki, które będą opodatkowane w skali najniższej (5%). Napoje od 1 stycznia 2020 roku będą obłożone stawką 23% podatku. Da to wzrost cen o ok. 1/5.