dsc04503

W imieniu wyborców chciałam zapytać – bo wiemy o konflikcie pomiędzy byłą prezes Edytą Matelską a Markiem Świderskim, że Pani prezes wygrała sprawę. Chciałam zapytać jakiej wysokości jest to odszkodowanie, które należałoby zapłacić Pani Edycie Matelskiej i kto zostanie za to obciążony? – dopytywała podczas piątkowej (30.12) sesji radna Jadwiga Cuber. Chodzi o proces byłej prezes z obecnymi władzami Mariny,  spółka będzie musiała zapłacić Edycie Matelskiej 25 tys. złotych odszkodowania. Wyrok nie jest prawomocny.

Radna Jadwiga Cuber wraca do tematu procesu pomiędzy byłą prezes Edytą Matelską, a obecnymi władzami Mariny. Radna jak mówiła pytając w imieniu wyborców, była oburzona faktem, że koszty procesu i ewentualnego odszkodowania będzie musiała pokryć Spółka. Sprawę szczegółowo, w trakcie ostatniej sesji postanowił wytłumaczyć radnej Patryk Zbroja, jako członek Rady Nadzorczej spółki Marina.

– Ta sprawa dotyczyła dwóch wątków, wypowiedzenia umowy o pracę w stosunku do Edyty Matelskiej oraz wypowiedzenia natychmiastowego, które miało nastąpić po odnalezieniu dokumentów na komputerze byłej prezes. Stało się to po konsultacji z prawnikiem. Obecny prezes doszedł do wniosku, że należy dokonać zwolnienia w trybie natychmiastowymtłumaczył Patryk Zbroja, zaznaczając, że prokuratura oraz sąd rejonowy nie podzieliły faktu, iż doszło do przestępstwa. Sprawa po odwołaniu byłej prezes, trafiła do sądu pracyNie znam szczegółów tego w jaki sposób Sąd Rejonowy rozpatrywał zażalenie na decyzję prokuratury. Wiem, że Sąd Pracy uznał za skuteczne odwołanie przez Radę Nadzorczą pani Edyty Matelskiej. Chodzi o kwestię rozwiązania umowy o pracy bez wypowiedzenia (przyp. red zwolnienia dyscyplinarnego), czyli tego drugiego aktu którego dokonał pan Marek Świderski. W stosunku do tego, Sąd odniósł się do tego krytycznie, uznając że Marina nie udowodniła w sensie formalnym że były ku temu przyczyny. Zapadł wyrok, jest to trzykrotność wynagrodzenia byłej pani prezes, plus odsetki czyli łącznie 25 tys. złotych od Mariny dla pani Edyty Matelskiej. 8 tys. złotych wypłacono w rygorze natychmiastowej wykonalności. Z tego co wiem, złożono apelację. Jeżeli zostanie ona uwzględniona to była prezes będzie musiała zwrócić część pieniędzy które otrzymała, jeżeli będzie odwrotnie zostanie jej wypłacona reszta – tłumaczył Zbroja.

Marina Panorama

Wytłumaczenia nie usatysfakcjonowały radnej. – Ktoś kto podejmuje jakieś decyzje, powinien za nie odpowiadać. Tak odczuwa większość mieszkańców Kamienia, którzy prosili mnie o zadanie takiej interpelacji. Są to pieniądze podatników, którzy się irytują – zaznaczała Cuber.

Formalne zasady są takie, że skoro stroną jest spółka, mając ku temu określone przesłanki to ponosi pewne ryzyko. Czy ono było uzasadnione w tej sytuacji? W mojej ocenie było ono uzasadnione – zaznaczał Zbroja, podkreślając że wszystko rozstrzygnie się w apelacji.