Matelska

Była prezes spółki Marina Kamień Pomorski wygrywa w Sądzie Pracy sprawę ze spółką reprezentowaną obecnie przez Marka Świderskiego. Ani prokuratura, ani sąd nie potwierdził zarzutów o dopuszczeniu się naruszeń prawa i fałszowaniu dokumentów. Spółka będzie musiała zapłacić Edycie Matelskiej 25 tys. złotych odszkodowania. Wyrok nie jest prawomocny.

Sprawa ma swój początek w styczniu 2015 roku. Wtedy to powołany na stanowiska prezesa Marek Świderski zdecydował się wypowiedzieć umowę o pracę byłej prezes w trybie dyscyplinarnym. Oprócz tego, nowy prezes Mariny złożył zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez swoją poprzedniczkę. Śledczy umorzyli jednak dochodzenie.

Edyta Matelska odwołała się do Sądu Pracy w Goleniowie. Ten zdecydował, że w związku z brakiem naruszeń na które powoływał się Marek Świderski, nie było podstaw do zwolnienia dyscyplinarnego i zasądził 25 tys. złotych odszkodowania z czego 8 tys. złotych miało być wypłacone natychmiastowo. Wyrok nie jest prawomocny.

To jedna z dwóch spraw rozpatrywanych przez Sąd w Goleniowie. W drugiej sąd oddalił w całości pozew Edyty Matelskiej dotyczący rozwiązania umowy za wypowiedzeniem, stwierdzając, że działający w imieniu Mariny Kamień Pomorski prezes Marek Świderski miał ku temu wystarczające podstawy.