DSC00611

Wszystko wskazuje na to, że 2017 rok lub 2018 rok wyborczy mogą być przełomowe dla wolińskiego samorządu. Dlaczego? Zgodnie z nowymi przepisami, począwszy od 2017 roku gminy powinny rozpocząć opodatkowanie usytuowanych na jej terenie wiatraków. Co to oznacza dla Wolina? Przynajmniej 8 mln złotych dodatkowych wpływów!

Jak mówi zastępca burmistrza Ryszard Mróz, dałoby to szansę na kolejne przyspieszenie i realizację niezbędnych inwestycji. Na terenie gminy znajdują się dwie potężne fermy – jedna należy do spółki Tauron Energetyka, druga do spółki PGE Energia odnawialna.

Dotychczas podatek od nieruchomości był naliczany przez gminy tylko od części budowlanej turbin wiatrowych – czyli ich fundamentów i masztów (stanowią ok. 30% wartości inwestycji). Na potrzeby projektu tzw. ustawy antywiatrakowej zdefiniowano nowe pojęcie samej elektrowni wiatrowej, którą ma być ”budowla w rozumieniu przepisów prawa budowlanego, składająca się co najmniej z fundamentu, wieży oraz elementów technicznych (…)”. Nowe przepisy mogą stanowić podstawy do uznania, że podatek od nieruchomości miałby być naliczany od całego wiatraka, wliczając w to gondolę i znajdujące się w niej urządzenia.

Samorządowcy z Wolina szacują, że usytuowane na fermach wiatraki pozwolą na uzyskanie w ten sposób około 10 mln złotych podatku dla gminy. Od tej kwoty, trzeba będzie odjąć ok. 2 mln tzw. „Janosikowego” dla Państwa. Eugeniuszowi Jasiewiczowi pozostanie więc do rozdysponowania 8 mln złotych zysku. Kluczowy ma się okazać 2017 rok. Byłby to kolejny prezent dla gminy po ostatnim blisko 20 mln zwrocie tzw. podatku od dna z Urzędu Morskiego.