DSC00139

Nie burmistrz Golczewa a burmistrz Kamienia Pomorskiego zdecyduje o wydaniu decyzji środowiskowej potrzebnej dla budowy fermy norek w Samlinie (gm. Golczewo) – tak zdecydowało Samorządowe Kolegium Odwoławcze. 

Dlaczego? 27 października firma Joni Mink Van Ansem z siedzibą w Żdżarach zwróciła się z wnioskiem do Samorządowego Kolegium Odwoławczego o wyłączenie burmistrza Andrzeja Danieluka od udziału w postępowaniu w sprawie wydania decyzji środowiskowych dla budowy fermy norek. Spółka podnosiła, że postawa Andrzeja Danieluka wywołuje poważne wątpliwości co do jego bezstronności w powyższym postępowaniu.

Wszystko przez oświadczenie, jakie pojawiło się na stronie Urzędu Miejskiego w Golczewie, w związku z jedną z publikacji na portalu kamienskie.info. Burmistrz stwierdził tam jednoznacznie – „że tak czy inaczej, decyzja będzie negatywna”. Kolegium przyjęło argumenty przedsiębiorcy i ze względu na możliwy brak bezstronności zdecydowało się wyłączyć go z postępowania. Do wydania decyzji w tej sprawie wyznaczono sąsiedni samorząd – gminę Kamień Pomorski.

Poprosiliśmy o komentarz w sprawie burmistrza Kamienia Pomorskiego.

– W piątek odbyliśmy spotkanie z Burmistrzem Golczewa i jego zastępcą, radnymi, przedstawicielami nadleśnictwa, grupą mieszkańców i doszliśmy do wniosku, że gmina Golczewo tak jak Kamień Pomorski jest samorządem proekologicznym. Inwestycja jaką miałaby być ferma norek nie powinna dojść do skutku szczególnie mając na uwadze sprzeciw społeczności lokalnej. Niedawno walczyliśmy z inwestycją w Śniatowie, to jest bardzo zbieżne i podobne do tego co się dzieje w Golczewie. Decyzja o takim przedsięwzięciu niewątpliwie narusza ekosystem – stwierdził Stanisław Kuryłło.